Dialog (v polštině).

16. srpen 2013 | 23.10 |

ONA:
Co tak siedzisz?

ON:
Jak siedze?

ONA:
Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles.

ON:
Nie jestem znudzony. Czytam gazete.

ONA:
Dawniej w moim towarzystwie nie czytales gazety.

ON:
Od czasu jak jestesmy malzenstwem, stale jestem w twoim towarzystwie, a kiedys przeciez musze przeczytac gazete.

ONA:
Juz Ci sie nie podoba, ze jestesmy malzenstwem? Dawniej byles szczesliwy z tego powodu.

ON:
Zlituj sie, wcale nie powiedzialem, ze mi sie nie podoba.

ONA:
Dawniej nie miales zwyczaju zarzucac mi klamstwa.

ON:
Nie zarzucam Ci klamstwa. Czego Ty chcesz ode mnie?

ONA:
Nic nie chce od Ciebie. Chce tylko, zebys mnie traktowal jak dawniej.

ON:
Dobrze, postaram sie.

ONA:
Dawniej nie musiales sie starac.

ON:
Moja droga, daj mi spokój.

ONA:
Moge Ci dac spokój. Tylko ciekawa jestem, czy dawniej tez bys sie tak do mnie odezwal.

ON:
- milczy -

ONA:
Juz nawet nie raczysz odpowiedziec. Dawniej sprawiala Ci przyjemnosc kazda rozmowa ze mna. Moze nie? No, powiedz, nie?

ON:
Tak.

ONA:
Ach, wiec przyznajesz sie nareszcie!

ON:
Do czego sie przyznaje, na milosc boska?

ONA:
Do czego? zes sie zmienil w stosunku do mnie.

ON:
O czym Ty mówisz?

ONA:
Na szczescie sam sie przyznales, tylko dlaczego? Powiedz mi szczerze, dlaczego jestes inny niz dawniej?

ON:
Przestan sie mnie czepiac. Czego Ty chcesz ode mnie?

ONA:
Tylko tego, zebys byl taki jak dawniej. (chwila ciszy) Ach, wiec nie mozesz juz byc dla mnie taki jak dawniej? Dobrze. Tylko zeby pózniej nie bylo na mnie. Ty sam tego chciales.

ON:
Czego chcialem? Co Ty wygadujesz?

ONA:
No sam przed chwila powiedziales, ze mnie juz nie kochasz. Bardzo sie ciesze, ze sam zaczales te rozmowe. Przynajmniej bede wiedziala. Juz nie bede sie ludzic, ze kiedykolwiek bedziesz znów taki jak dawniej.

ON:
Sluchaj, gadasz takie glupstwa, ze az mnie trzesie. Przestan bajdurzyc, bo mnie szlag trafi, i daj mi przeczytac gazete, do wszystkich diablów!

ONA:
A kochasz mnie jeszcze? Tak jak dawniej? I jestes dla mnie znów taki jak dawniej? I przepraszasz mnie za wszystko, cos powiedzial bez zastanowienia? Biedny! Przykro Ci, zes doprowadzil do tego, zebym pomyslala, ze juz nie jestes taki jak dawniej. No, to dobrze. Juz sie nie gniewam. Co tak siedzisz?

ON:
Jak siedze?

ONA:
Taki znudzony. Dawniej sie ze mna nie nudziles...

Zpět na hlavní stranu blogu

Komentáře

 zatím nebyl vložen žádný komentář